Dzień próbny.

Zjawiłem się przed czasem w biurze, strój eleganckie spodnie, półbuty, koszula i krawat – tak jak mnie poproszono. Przeczekałem chwilę w holu (gdzie pojawiło się sporo młodych ludzi, mało kto ubrany na galowo. Wręcz na luźno – spodnie jeansy, swetry, koszule. No cóż – pierwsza moja myśl – pewnie to ludzie z innych działów. Dostałem krótki formularz do wypełnienia (jakby skrócone CV), wpisałem informację o sobie. A następnie zaproszono mnie do pokoju, w którym były „trzy pary” – czyli pracownik z działu i osoba szkolona. Dodatkowo młoda dziewczyna – która miała mnie tego dnia ocenić – odnośnie tego czy nadaję się do tej pracy. Ubrany raczej nieodpowiednio – jak do charakteru pracy (który sobie wyobrażałem) – spodnie czarne bojówki, sweter z dużym dekoltem, no ale cóż – widocznie nie każdy chodził w tej pracy ubrany jak szef. Krótka rozmowa – wydała mi się dość śmieszna, dziewczyna próbowała ze mną rozmawiać – robiąc z siebie kogoś bardzo ważnego w tej firmie. Ale skupiłem się bardziej na tym by przejść ten dzień próby jak najlepiej.
Po paru minutach byliśmy w drodze na dworzec PKS – mieliśmy jechać do miejscowości poza Wrocławiem, dokładnie do Gniechowic. Cały czas sądziłem, że tam jest jakaś firma, dla której mamy przygotować „kampanię reklamowo-marketingową”. Jednak po dojechaniu na miejsce, dowiedziałem się – co dokładnie będziemy robić…

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.