Wnioski nasuwają mi się proste – próbowano mnie oszukać (mówiąc zupełnie o innej pracy niż miałem wykonywać) jak i oszukiwano w ten sposób czasem niczego nie świadomych klientów. Dodam tylko, że oprócz ceny podłączenia do cyfrowego polsatu – obowiązywał jeszcze abonament. Problem polegał na tym, że ten sam zestaw – można było kupić w TESCO bodajże za 149zł (a zamontować samemu – co nie jest wyjątkowo trudne). I też pokrywa się abonament. Także firma – w ten sposób zarabiała teoretycznie 400zł na takim podłączeniu, skoro wołali 550zł za podłączenie.
Chciałbym aby ten artykuł był przestroga – zarówno dla tych szukających pracę jak i dla ludzi do których ktoś przychodzi z takimi produktami.
A jeśli chodzi o mój dzień próbny – to zapewniono mnie, że ta dziewczyna w połowie takiego „szkolenia” odsyłała ludzi do domu. Ja wytrzymałem do końca i co lepsze, udało mi się przejść próbę. Miałem rozpocząć pracę w poniedziałek (szkolenie było w środę). Ale do tej pory nie wybrałem się tam. Nawet nie pofatygowałem się zadzwonić – czułem się oszukany. Jak później w drodze powrotnej do Wrocławia powiedziałem tej dziewczynie – jakie znam techniki sprzedaży – to była w szoku. Po prostu nie wiedziała, że wcześniej miałem kontakt z pracą w sprzedaży bezpośredniej.
Ale ostrzegam – uważajcie na takie firmy (jako przyszli pracownicy, jak i klienci). Można tam zarobić pieniądze, ale czy to musi być kosztem biednym ludzi? Chyba nie.
Filed under: Uncategorized Tags: by admin Date 23 November, 2008
No comments »
To co tam zobaczyłem na dniu szkoleniowym nie było „sprzedawaniem telewizji satelitarnej”, ale naciąganie ludzi na wydawanie więcej pieniędzy za tzw. szeregowe podłączenia do cyfrowego polsatu, które w rzeczywistości miało być tańsze. Ludziom tłumaczono, że 2 tygodnie wcześniej dzwonili ludzie z tej firmy – tłumacząc że za 2 lata telewizja Państwowa zmieni odbiorniki na dekodery cyfrowe, a anteny analogowe – nie będą odbierały sygnału. Przez co podłączenie indywidualne do tych dekoderów cyfrowych będzie kosztowało ponad 1.000zł. A dzięki „naszej” firmie – będzie to wykonywane w wysokości 550zł. Tłumaczono różnice tym, że firma podłącza grupowo – co wychodzi taniej, ze względu że kupuje się większość rzeczy w hurtowni, a dodatkowo montaż jest tańszy – niż indywidualnie z tego powodu, że monterzy będą podłączać tutaj wszystkich chętnych.
Pokazywano śmieszne wyliczenia, teorie – a nie to co w rzeczywistości będzie.
Wmawiano tym biednym ludziom, że za 2 lata – będą musieli płacić po tysiąc złotych – skąd takie informacje wzięli to nie potrafili mi wytłumaczyć – dopiero po czasie „chwyt marketingowy”.
Filed under: Uncategorized Tags: by admin Date 23 November, 2008
No comments »
Na miejscu tj. w Gniechowicach – wyszło na jaw, co mamy robić i na czym polega praca. Była to sprzedaż „cyfrowego Polsatu” – no cóż – jak już dojechałem to chociaż sprawdzę jakie są warunki. Okazało się, że naszym głównym zadaniem było sprzedawanie telewizji satelitarnej – cyfrowy polsat. A co najlepsze – zarobki miały być 1.800 – 2.400zł netto (miesięcznie) – ale niestety. W tej pracy była sama prowizja od sprzedaży. Bez jakiejkolwiek podstawy. Czyli – nie podpiszesz umowy – nie zarobisz. A aby zarobić 1.800zł – musiałbym sprzedać ponad 22 zestawy satelitarne. Niby nie wiele, ale jednak – to nie było to co zapowiadał mi pan na rozmowie. Poczułem się dziwnie – gdy dowiedziałem się, jak mnie oszukano. Ale brnąłem w to dalej (zobaczymy czego się tu dowiem). W sumie pojechaliśmy w trzy osoby, ja, ta dziewczyna i jeszcze jeden chłopak. Ja chodziłem po domach z tą dziewczyną, a ten chłopak osobno. Także uczyłem się od niej. Jak to w pracy „akwizytorów” usłyszałem stek kłamstw – które opiszę dalej.
Z każdą godziną spędzoną z tymi ludźmi – czułem coraz większą ochotę pojechania do domu i nie marnowania więcej czasu. Jednak uparłem się, że będę do końca.
Filed under: Uncategorized Tags: by admin Date 23 November, 2008
No comments »
Zjawiłem się przed czasem w biurze, strój eleganckie spodnie, półbuty, koszula i krawat – tak jak mnie poproszono. Przeczekałem chwilę w holu (gdzie pojawiło się sporo młodych ludzi, mało kto ubrany na galowo. Wręcz na luźno – spodnie jeansy, swetry, koszule. No cóż – pierwsza moja myśl – pewnie to ludzie z innych działów. Dostałem krótki formularz do wypełnienia (jakby skrócone CV), wpisałem informację o sobie. A następnie zaproszono mnie do pokoju, w którym były „trzy pary” – czyli pracownik z działu i osoba szkolona. Dodatkowo młoda dziewczyna – która miała mnie tego dnia ocenić – odnośnie tego czy nadaję się do tej pracy. Ubrany raczej nieodpowiednio – jak do charakteru pracy (który sobie wyobrażałem) – spodnie czarne bojówki, sweter z dużym dekoltem, no ale cóż – widocznie nie każdy chodził w tej pracy ubrany jak szef. Krótka rozmowa – wydała mi się dość śmieszna, dziewczyna próbowała ze mną rozmawiać – robiąc z siebie kogoś bardzo ważnego w tej firmie. Ale skupiłem się bardziej na tym by przejść ten dzień próby jak najlepiej.
Po paru minutach byliśmy w drodze na dworzec PKS – mieliśmy jechać do miejscowości poza Wrocławiem, dokładnie do Gniechowic. Cały czas sądziłem, że tam jest jakaś firma, dla której mamy przygotować „kampanię reklamowo-marketingową”. Jednak po dojechaniu na miejsce, dowiedziałem się – co dokładnie będziemy robić…
Filed under: Uncategorized Tags: by admin Date 23 November, 2008
No comments »
Jakiś czas temu, gdy szukałem pracy znalazłem ogłoszenie – „praca dla studentów zaocznych zarobki do 2.400zł netto” – brzmiało kusząco, nie powiem. Podany był tylko numer telefonu – żadnych danych odnośnie firmy, ani nazwy, ani adresu. No cóż – trzeba było zadzwonić. Pani w trakcie rozmowy telefonicznej – wspomniała tylko o trzech działach firmy. Pani mi tylko wspomniała, że oferta z zarobkami w okolicach 1.800 do 2.400zł netto – to praca w dziale „marketingu i reklamy” – czyli zapowiadało się ciekawie. I zaproponowała spotkanie informacyjne. Więc wybrałem dzień, który najbardziej mi pasował i udałem się pod wskazany adres. Biuro ładnie urządzone, panie w przy biurku – miłe i sympatyczne. Nagle z pokoju pojawia się pan pod „krawatem”, zapraszając mnie na rozmowę. Wówczas luźna pogawędka, o tym co robię, gdzie pracowałem dotychczas itd. Następnie przejście do „konkretów”. Praca w trzech działach – magazyn, księgowość, i dział marketingu i reklamy. Gdzie zarobki były najwyższe – więc nie tylko z powodu pieniędzy się tam zgłosiłem – ale była to dla mnie najlepsza propozycja. Zaproszono mnie za 5 dni na dzień próbny, po którym stwierdzą – czy będą mnie chcieli zatrudnić i ja stwierdzę czy też będę chciał dla nich pracować.
Filed under: Uncategorized Tags: by admin Date 23 November, 2008
No comments »